czwartek, 8 sierpnia 2013

Opowiadanie o Zaynie , cześć 1

Opowiadanie o Zaynie , część 1
 

Była piękna , słoneczna pogoda . Po jednym z Londyjskich parków ,  spacerowała Nicola Peltz , szła tak dopóki nie zauważyła małej dziewczynki  ( mogla mieć z 4-5 latek ) . Kręciła się w kółko , na jej policzkach było widać łzy . Zdziwiła się że przed tym  nikt do niej nie podszedł , gdyż na przeciwko na ławce siedziało 2 chłopaków lat około 20 . Zaraz , zaraz ten jeden wydał jej się znajomy . Przecież to Zayn Malik z one direction !!! jej ulubionego zespołu . Zawsze się w nim kochała , kochała jak śpiewa , uśmiecha się , lecz dzisiaj wyglądał na lekko skołowanego . Lecz dobra !!! chciała przestać nie mogła o nim myśleć !!!
Podeszła do dziewczynki , spytała się co się stało , w odpowiedzi dostała tylko
- Moja mama , nie ma mojej mamy
Zrobiło jej się dziewczynki żal , postanowiła jej pomóc . Nagle usłyszła nie od Zayna ale od tego drugiego typka
- Ty lala !! nie zadręczaj się głupim dzieckiem  tylko przysiąść się skarbie !!! - na co Zayn go szturchnął
Odwróciła się do tego palanta i wykrzyczała mu prosto w twarz :
- Cooś ty powiedział ??? lala ?? do mnie ? a znasz mnie wugóle ?!? nie ! no właśnie , więc nie masz prawa tak do mnie mówić . Ty palancie zasrany !! na prawdę nie widzisz ze to dziecko płacze ? i potrzebuje pomocy ???
- Łoo ło ło , spokojnie , ale wiesz ja lubię takie ostre
Tym razem nic nie odpowiedziała , za je ła się dziewczynką
- Jak się nazywasz kochanie ?
- Emilka - odpowiedziała przez łzy
- A twoja mamusia
- Susan
Złapała dziewczynkę za  rękę  , idąc na przód czóla wzrok Zayna na twojej postaci . Ale nie przejmowała się tym , szła dalej . Po jakimś czasie zauważyła kobietę w wieku ok. 25-28 lat , gdy zobaczyła Nicole i Emilkę zaczęła biec , dziewczynka rzuciła się jej na szyję a ta ob kręciła ją koło własnej osi . To była jej mama .
- Kim pani jest ? - spytała .
- Jaa .... , ja zobaczyłam pani córkę zapłakaną , zrobiło mi się jej żal i po prostu ....
- Dobrze niech pani się nie tłumaczy , dziękuje za przyprowadzenie mojej córki , co mogę dla pani zrobić ?
- Oh na prawdę nic , nie zrobiłam tego dla nagrody .
- To może chce pani z nami pójść na lody ???
- Nie , na prawdę i tak muszę już wracać - odpowiedziałaś grzecznie
- No dobrze .
Pożegnała się z Emilką i zawróciła . Nagle zadzwonił jej telefon , odebrała . Usłyszała że z jej mama jest zle , osoba po drugiej stronie nie zdążyła do kończyć .... dowiedziała się szybko w którym  mama jest w szpitalu i zaczęła biec . Czuła jak słabnie , nie dała rady już biec . Nie zobaczyła dużego kamienia i...
Niestety przewróciła się przy nich . Zayn od razu do ciebie niej

- Co ci jest - zapytał .
- Nie mogę ruszać nogą , a muszę szybko dostać się do szpitala w którym jest moja mama , ina jest chora....
- Choć odwiozę cie ...

2 komentarze: